TAGA Harmony
1
08.06.2022

Odtwarzacz sieciowy TWA-10B REKOMENDOWANY

Świetna recenzja i REKOMENDACJA dla naszego odtwarzacza sieciowego TWA-10B w magazynie “Stereo i Kolorowo” (06-2022).

Oprócz tego, że TWA-10B jest przykładnie wykonany i zaopatrzony w niezłą elektronikę, to jeszcze do tego znakomicie gra!...

Odtwarzacz Taga Harmony oferuje nasycony, żywy oraz płynny dźwięk. Dźwięk potoczysty, naturalny oraz zrównoważony. Taki, który optymalnie różnicuje poszczególne tony, obrazowo ukazuje ich barwy i dynamizuje muzykę, dba o jej regularną ekspresję, kształt i wymiar. Streamer neutralizuje nieprzyjemne komponenty w przekazie - kompleksowo wygładza szorstkości i rozbija grudy, acz jednocześnie nie wchodzi w jakąś niepotrzebną bezbarwność czy niewyrazistość. Utrzymuje kompleksową plastyczność, foremność i soczystość brzmienia. Zapewnia troskliwy wgląd w strukturę i szczegółowość, zachowując przy tym zdrowy i bezpieczny dystans. Dźwięk jest energiczny, a przy tym równomierny. Proporcjonalny. Nie za duży i nie za mały. Symetryczny pod względem każdego wymiaru, barwy i głębi. A dzięki temu jest bardzo przyjemny w odbiorze. Miły w kontakcie. Uprzejmy.

Dźwięk TWA-10B najprecyzyjniej byłoby nazwać uniwersalnym i powszechnym - komunikującym się na wielu płaszczyznach tonalnych, w każdej formie praktycznym oraz konsensualnym. To przekaz rozsądnego środka (kompromisu), czyli pragmatyczny i konstruktywny. Obiektywny. Opierający się głównie na średnicy, bo tu najwięcej zjawisk odbywa się, występuje najwyższy stopień zagęszczenia tonalnego, choć Taga Harmony na szczęście nie zapomina też o pozostałych zakresach. Nie przykrywa ich i nie zasłania potęgą swej obfitej średnicy. 

Bas jest muskularny i czytelny, acz lekko zaokrąglony, może nawet ciut utwardzony. Nie ma też tak wyszukanej ciągłości i warstwowania, jaka występuje w urządzeniach wyższej klasy, ale generalnie nie jest źle. Niskie mają solidną strukturę i masę. Podobnie soprany - mimo że obecne i wyraźne, to lokalizujące się w lekkim oddaleniu, nie atakujące swą natarczywością uszu słuchacza…

Przy uwzględnieniu niewygórowanej ceny tytułowego streamera bez kozery można go nazwać rewolucyjnym. Albowiem szerokie rzesze melomanów długo czekały właśnie na "coś" takiego jak TWA-10B, czyli na relatywnie tani, a uniwersalny oraz solidnie grający odtwarzacz sieciowy! REKOMENDACJA!